20u Ostatni taniec, piąty dzień, po trzech dniach walki z pozycją ostatecznie nie udało się jej uratować, strata stop loss wyniosła 40% kapitału, zostało mi około 35u, akurat w momencie, gdy #orac przełamał poziom, zdecydowanie wszedłem na rynek, pozycja, którą trzymałem, była mniejsza, jeden strzał przebił wcześniejsze maksimum, realizując zysk. Potem wyraźny trend wzrostowy, nie było okazji na wejście, niestety na szczycie zainwestowałem trzy razy pełny kapitał w długą pozycję. W kolejnych dniach wyraźnie widać było chęć wzrostu, bardzo wyraźnie, z limitem czasowym na 4 punkty, 30 razy pełny kapitał w grze. Z powodu zbyt wysokiego dźwigni, stopniowo zmniejszałem pozycję, w międzyczasie zwiększyłem ją jeszcze dwa razy; wciąż jestem optymistyczny co do przyszłych trendów, kapitał już się podwoił, a na szczycie staram się być ostrożny i nie zwiększać już pozycji, dźwignia została obniżona do 5 razy, przez cały czas zyskuję i staram się trzymać dłużej;
20u Ostatni taniec, trzeci dzień, pierwotnie zyski, ale wszystko zostało stracone przez dużą stratę, a stop-loss jeszcze nie został osiągnięty. Bez smaku, szkoda porzucać. Kurza łapka. Przetrwajmy to.
20u ostatni taniec dnia drugiego, dzisiaj rynek wzrósł jako zdecydowany byk, otwierając dwie osoby dziesięć zleceń z dziewięcioma zyskownymi. Jedynym problemem było #clo , pierwsze zlecenie zjechało o 20%, co spowodowało zmniejszenie pozycji zyskownych zleceń. W przeciwnym razie dzisiaj ten rynek mógłby się po prostu podwoić.
10u wojownik odszedł po 80 dniach. Na początku było stosunkowo gładko. Właśnie zmieniłem małą pozycję na dużą, otworzyłem #42 i tego dnia nową monetę, która zaczęła od spadku o połowę, całkowicie straciłem orientację... Popełniłem wielki błąd, zwiększając pozycję pod prąd. Dziś rynek znowu spadł. Zostałem zniszczony. Podsumowując, minęły prawie trzy miesiące, strategia wciąż nie ma większych problemów. Nastawienie wciąż nie jest dobre. Odpocznę kilka dni, a potem doładuję 100, żeby zobaczyć, jak daleko mogę jeszcze zajść.