Prawdopodobnie następny papież nie tylko będzie wiedział o bitcoinie, ale także zrozumie, dlaczego istnieje i dlaczego jest potrzebny.
Papież Leon XIV, wcześniej znany jako Robert Prevost, właśnie rozpoczął swoje pontyfikat. Mając 69 lat w momencie wyboru i biorąc pod uwagę obecne oczekiwania życiowe, rozsądnie jest przypuszczać, że mógłby prowadzić Kościół Katolicki przez około dwie dekady, jeśli zdrowie mu na to pozwoli.
To prowadzi nas do wyobrażenia sobie przyszłości niezbyt odległej, około roku 2045, w której zostanie wybrany nowy papież. A jeśli świat będzie podążał w kierunku, w którym zmierza dzisiaj, nieuniknione jest zadanie pytania, które dziś może brzmieć jak herezja dla niektórych, ale jak prosta projekcja dla tych, którzy uważnie śledzą przemiany ekonomiczne i technologiczne: następny papież będzie wiedział o bitcoinie.
Dawno, dawno temu, był jeden programista o imieniu Xiao Yi, który kupił 100 jednostek kryptowaluty zwanego "Doge", kod był skopiowany, a grafika wygenerowana. Ludzie śmieiali się z niego. Nagle jednego dnia najbogatszy człowiek na świecie wysłał tweet: "Doge do księżyca!" W ciągu jednej nocy cena Dogecoina wzrosła 100-krotnie.
Xiao Yi nie sprzedał. Nastąpił wybuch spekulacji, cena spadła o 90%, a wszyscy oskarżali go o oszustwo. Trzy lata później firma najbogatszego człowieka rzeczywiście wydrukowała logo Dogecoina na rakiecie. W tym dniu Xiao Yi spokojnie sprzedał wszystkie swoje monety — jego saldo było dokładnie wystarczające, by zapłacić za leczenie całego wioski i opłacić szkołę dzieciom.
Wycofał się z grupy, usunął aplikację. Ludzie mówili, że kupił mały wyspę, inni twierdzili, że nadal programuje. Tylko stary dąb przy wjeździe do wioski wiedział, że co roku w Nowy Rok, zawsze o tej samej porze, pojawia się anonimowa wpłata. $ETH $BNB
Dane Arkham pokazują, że o godzinie 12:58 8,36 miliona tokenów SNX zostało przesłanych z Synthetix do anonimowego adresu (zaczynającego się od 0x0848...).