Największość warstw 1 kłamie.
DUSK milczy — ponieważ naprawdę ma coś, co trzeba chronić.
Kryptowaluty sprzedają „przezroczystość” jakby była religią.
Ale bądźmy szczerymi:
Pełna przejrzystość to chaos.
Banki jej nie chcą.
Fundusze jej nie chcą.
Prawdziwe firmy na pewno jej nie chcą.
I właśnie tutaj wchodzi DUSK.
DUSK mówi coś, czego kryptowaluty nie chcą słyszeć:
"Nie wszystko musi być widoczne.
Ale wszystko musi być potwierdzalne."
To zdanie samodzielnie rozwala połowę narracji w tym obszarze.
Prywatność bez bajek.
Zero-Knowledge, które instytucje mogą rzeczywiście wykorzystać.
Dane pozostają ukryte, zgodność jest zachowana.
Potwierdzona prawda, zero narażenia.
Stworzone dla systemów, a nie dla obserwatorów.
Bez hodowli memów.
Bez proszenia influencerów.
Bez pętli dopaminy dla detalicznych inwestorów.
DUSK nie mówi na Twitterze.
Mówi do regulacyjnych organów, banków i kapitału.
I to sprawia, że ludzie się niepokoją.
Bo sprzedaż „anonimowości” to łatwe.
Budowanie prywatności zgodnej z przepisami to trudne.
DUSK wybrało trudną drogę.
Ta warstwa 1 nie będzie trendem jutro.
Może być nudna przez miesiące.
Ale historia jest jasna:
Te łańcuchy, które zmieniają finanse, buduje się cicho.
Ostatnie pytanie:
Czy goniłeś hałas,
czy pozycjonujesz się przed ruchem systemu?
DUSK nie odpowiada.
Już buduje.

