W 2018 roku, gdy wszyscy handlowali kryptowalutami z powietrza, pewien zespół cicho pracował nad czymś, co wydawało się głupie: budował blockchain wyłącznie dla banków i instytucji.
Sześć lat minęło, a wtedy, gdy gwiazdy z tamtego czasu zginęły jedna po drugiej, Dusk przetrwał i stał się tym, czego chce Wall Street.
Wiesz, czego tradycyjny finansowy świat najbardziej boi się z blockchainem? Nie jest to wahań, nie technologia, ale zgodność z przepisami. Żaden projekt, niezależnie jak świetny, nie przetrwa, jeśli nadzór jednym słowem zrzuci go z nieba na ziemię.
Ale od pierwszego dnia Dusk zrozumiał jedną rzecz: albo będzie nieposłusznym nastolatkiem, którego będą gonić, albo dobrze wychowanym dzieckiem, które dostanie kartę wejściową.
Teraz wydaje się, że wygrali.
W styczniu przyszłego roku DuskEVM wchodzi na główną sieć — co to oznacza? Wszystkie aplikacje z Ethereum mogą bez problemu przenieść się na Dusk, ale z dodatkowym, zabójczym atutem: zgodność z prywatnością.
JPMorgan chce prowadzić transakcje na łańcuchu — potrzebuje przejrzystości i możliwości audytu, ale nie może pozwolić konkurencji zobaczyć swoich kart.
Tradycyjne blockchainy tego nie potrafią, ale Dusk może.
W 2026 roku DuskTrade uruchomi działalność, a 300 milionów euro tradycyjnych aktywów będzie bezpośrednio handlowanych na łańcuchu. To nie jest weryfikacja koncepcji, to prawdziwa, gotowa do działania działalność.
Gdy inni nadal opowiadają historie, Dusk już ma licencję od holenderskiej regulacji i współpracuje głęboko z licencjonowaną giełdą NPEX.
Wy, w świecie kryptowalut, walcicie o miękkie miejsce, a Dusk idzie prosto do tradycyjnych finansów, by zabrać im kawałek piecza.
Sześć lat pracy, i teraz miecz wskazuje nie na portfele amatorów, ale na trzykilometrowy rynek finansowy.
Ktoś mówi, że to ugięcie, ja mówię: to perspektywa.
Bo prawdziwa rewolucja to nie obalanie starego świata, tylko to, że stary świat sam chce cię przyjąć.
#Dusk @Dusk $DUSK #dusk