Jednak dziś, tak jak większość z nas, rozpraszają cię tak liczne inne rzeczy. Poświęcasz swój czas wielu bezsensownym marnotrawcom czasu. Bierzesz swoje ważne relacje za pewnik. Pracujesz sceptycznie z wewnętrznym oporem. I pozwalasz codziennemu stresowi wziąć górę nad tobą…
Dlaczego?
Ponieważ jesteś człowiekiem, a ludzie są niedoskonałymi stworzeniami. Jesteśmy przytłoczeni i uwięzieni we własnych głowach, a czasami nie wiemy, że nasze życie jest lepsze od kilku rzeczy, które nie idą po naszej myśli. Analizujemy i dramatyzujemy to, co nieistotne, a potem siadamy i drapiemy się po głowie w oszołomieniu tym, jak nudne jest życie. I kiedy nadal rozpamiętujemy te rzeczy, próbujemy odwrócić uwagę, aby uśmierzyć napięcie, które odczuwamy. Ale robiąc tak, nadal odwracamy uwagę od tego, co najważniejsze w życiu.
Dzisiaj omówimy trzy bardzo powszechne codzienne nawyki, które Angel i ja zaobserwowaliśmy, że rozpraszają setki naszych studentów i uczestników konferencji w ciągu ostatnich 15 lat — są to pewne domyślne wzorce, w które zbyt wielu z nas angażuje się na co dzień, pozbawiając nas prawdziwego potencjału…
1. Traktowanie każdego dnia tak, jakby był „po prostu kolejnym dniem”.
Dobre życie zawsze zaczyna się teraz, kiedy przestajesz czekać na lepsze. Mimo to tak wiele osób czeka cały dzień na 17:00, cały tydzień na piątek, cały rok na święta, całe życie na szczęście. Nie bądź jednym z nich. Nie czekaj, aż twoje życie prawie się skończy, aby zdać sobie sprawę, jak dobre było, albo ile potencjału czekało na ciebie każdego dnia.
Przez te kilka dekad Angel i ja osobiście nauczyliśmy się zwracać większą uwagę na piękno i praktyczność życia prostszego i bardziej celowego. Życia niezagraconego większością bezsensownych dramatów, rozproszeń i zabiegania, którymi ludzie wypełniają swoje życie, pozostawiając nam przestrzeń na to, co naprawdę znaczące. Życia, które nie jest ciągłym pośpiechem, zmartwieniami i stresem, ale zamiast tego kontemplacją, tworzeniem i połączeniem z ludźmi, projektami i pracą, które mają dla nas największe znaczenie. Poprzez ponowne zdefiniowanie naszych priorytetów i budowanie zdrowych nawyków, które je wspierają, dosłownie byliśmy w stanie zmienić nasze życie.
Jeśli ostatnio czujesz się przytłoczony i zestresowany, gorąco polecam Ci przemyślenie sposobu, w jaki spędzasz swój czas, i zastąpienie rzeczy bez znaczenia tym, co ma znaczenie.
Zacznij od szczerości w kwestii tego, co rozprasza cię i co cię zajmuje w życiu…
Jak często bierzesz udział w wymianie bezwartościowych plotek?
Jak często myślisz o czymś innym, gdy ktoś z Tobą rozmawia?
Czy sprawdzasz aplikacje mediów społecznościowych na swoim telefonie, gdy pracujesz lub spędzasz czas z bliskimi?
Czy wysyłasz wiadomości tekstowe podczas prowadzenia pojazdu?
Największym kosztem wypełniania swojego życia niepotrzebnymi rozproszeniami i zabieganiem (zakładając, że nie rozbijesz się od pisania SMS-ów i prowadzenia samochodu), jest stopniowy, długoterminowy spadek Twojej efektywności i szczęścia. Kiedy wejdziesz w nawyk uporczywego dzielenia uwagi, będziesz częściowo zaangażowany w każdą czynność, ale rzadko skupiony na którejkolwiek z nich. A ten oszałamiający brak skupienia ostatecznie Cię potyka i sprowadza na dół.
Rozwiązanie? Więcej obecności i skupienia na tym, co najważniejsze — pozbyciu się nadmiaru. Efektywność i skuteczność twojego życia w dużej mierze opiera się na eliminacji rzeczy nieistotnych, dzięki czemu możesz bardziej skupić się na swoich prawdziwych priorytetach. I chociaż napisano już wiele pełnometrażowych książek na ten temat, pozwól, że przedstawię ci podstawy tego, co Angel i ja praktykujemy:
Określ, co jest dla Ciebie najważniejsze i wyeliminuj, ile tylko możesz, wszystkiego innego. Innymi słowy, bądź bezwzględny w stawianiu najważniejszych rzeczy na pierwszym miejscu. Powiedz „nie” niepotrzebnym zobowiązaniom, które nie wspierają Twoich priorytetów.
Gdy zaczynasz ważną czynność, skup się na niej z całą swoją uwagą i ustal świadomą intencję bycia w pełni obecnym przy tym działaniu — nie robienia niczego poza tą jedną czynnością przez określony czas. Możesz pomyśleć: „Po prostu pisz” lub „Po prostu biegnij” lub „Po prostu bądź tutaj z tym moim niesamowitym dzieckiem”.
Kiedy zauważysz, że twój umysł dryfuje i myśli o czymś innym, lub jeśli coś się stanie i twoja uwaga na chwilę zostanie odciągnięta gdzie indziej… po prostu to zauważ. Następnie weź głęboki oddech i wróć do bycia w pełni obecnym przy tej czynności.
Zrób wszystko, co w Twojej mocy, aby oczyścić umysł z wszelkich uprzednich wyobrażeń na temat aktywności — takich jak osądzanie chwili w odniesieniu do jakiegoś ideału — i po prostu bądź ciekawy, jak aktywność naprawdę się rozwija w tej chwili. Pozwól, aby cię to wzruszyło i zaskoczyło.
Podchodź do każdej chwili z szacunkiem, tak jakbyś był jednością z tym, co się dzieje.
Dostrzegaj wspaniałość aktywności, na której się skupiasz — wspaniałość chwili obecnej — która leży u podstaw wszystkiego, co dzieje się w twoim życiu.
Sednem sprawy jest to, że zbyt często nasze myśli są nastawione na to, by dotrzeć gdzie indziej lub zrobić coś innego. Zbyt często kolejny piękny dzień kończy się setkami niezauważonych chwil za nami — nie zauważyliśmy ich, ponieważ były dla nas nieistotne i ponieważ byliśmy zbyt rozproszeni. A z czasem całe nasze życie staje się ogromną stertą niezauważonych i nieistotnych chwil w drodze do ważniejszych rzeczy. Wtedy ważne rzeczy również są szybko przepychane… aby dotrzeć do następnej i następnej, aż nasz czas się skończy i zostaniemy z pytaniem, gdzie to wszystko poszło.
Ale nie musi tak być już dłużej. Ta chwila jest początkiem reszty twojego życia i możesz wykorzystać ją najlepiej jak potrafisz! Kluczem jest uświadomienie sobie, że nie zmierzasz w innym kierunku. Teraz nie jest tylko przystankiem w innym miejscu — to ostateczny cel, a ty już tam jesteś!
2. Czekanie i nadzieja na „znalezienie” czegoś, co będzie budziło pasję.
Pasja jest potężna. Twoja wewnętrzna pasja prawdopodobnie stanie się kluczowym źródłem twoich największych osiągnięć i najlepszych chwil. Gorączkowe podniecenie miłością. Radość z wejścia w przepływ. Jasność celu. Ekstaza puszczania i bycia jednym z chwilą obecną. Krótko mówiąc, to jest to, co pasja stopniowo dla ciebie robi. Bez niej jest mniej potencjału we wszystkich dziedzinach życia.
Prawdę mówiąc, jeśli twoje życie ma cokolwiek dla ciebie znaczyć w przyszłości, musisz się w nie aktywnie i namiętnie angażować. Musisz głęboko zaangażować się w działania, które cię poruszają. Ale najważniejsze jest to, że niemal każda aktywność może cię poruszyć, jeśli na to pozwolisz. Nie potrzebujesz jakiejś ogromnej, pochłaniającej życie pasji, która nagle pojawi się w twoim życiu. Ponieważ prawdziwa pasja pochodzi z wnętrza, a źródłem pasji w twoim życiu może być tak proste, jak posiadanie pracy do wykonania — pracy, która na przykład zapewnia utrzymanie twojej rodzinie — i poczucie, że robisz to dobrze.
Oczywiście wielu z nas wciąż beznadziejnie próbuje „znaleźć swoją pasję” — coś, co, jak wierzymy, ostatecznie doprowadzi nas bliżej szczęścia, sukcesu lub sytuacji życiowej, której ostatecznie pragniemy. I mówię „beznadziejnie” głównie dlatego, że, powtórzę, pasji tak naprawdę nie można znaleźć. Kiedy mówimy, że próbujemy znaleźć swoją pasję, oznacza to, że nasza pasja w jakiś sposób ukrywa się gdzieś za drzewem lub pod kamieniem. Ale to dalekie od prawdy. A jeśli czekasz, aby w jakiś sposób „znaleźć swoją pasję” gdzieś poza sobą, aby w końcu mieć powód, aby włożyć całe serce i duszę w swoje życie i rzeczy, nad którymi pracujesz, prawdopodobnie będziesz czekać przez całą wieczność.
Z drugiej strony, jeśli masz dość czekania i wolałbyś żyć bardziej namiętnie od dziś i doświadczać więcej radości i sensu w swoim życiu w dłuższej perspektywie, czas proaktywnie wstrzyknąć pasję do następnej rzeczy, nad którą pracujesz. Pomyśl o tym:
Kiedy ostatnio usiadłeś do pracy nad czymś, nie rozpraszając się niczym i skupiając się w 100%?
Kiedy ostatni raz ćwiczyłeś i dosłownie włożyłeś w to cały swój wysiłek?
Kiedy ostatni raz naprawdę próbowałeś — NAPRAWDĘ próbowałeś — zrobić wszystko, co w twojej mocy, biorąc pod uwagę to, co przed tobą?
Podobnie jak większość z nas, prawdopodobnie wkładasz nieśmiały wysiłek w większość rzeczy, które robisz na co dzień. Ponieważ wciąż czekasz. Wciąż czekasz, aby „znaleźć” coś, co będzie Twoją pasją — jakiś magiczny powód, aby wkroczyć w życie, które chcesz dla siebie stworzyć. Ale to, co musisz zrobić, jest dokładnie odwrotne!
Kiedy byłem dzieckiem, moja babcia zwykła mi mówić: „Przestań czekać na lepsze okazje. Ta, którą masz przed sobą, jest najlepszą okazją”. Mówiła też: „Spędzamy zbyt dużo czasu, aby coś udoskonalić w naszych głowach, zanim w ogóle to zrobimy. Przestań czekać na doskonałość i po prostu zrób, co możesz, z tym, co masz dzisiaj, a potem udoskonalaj to jutro”.
Wierzyć czy nie, ostatnie badania psychologiczne pośrednio wzmacniają poglądy mojej babci. Przez wiele lat psychologowie uważali, że nasz umysł może bezpośrednio wpływać na nasz stan fizyczny, ale nigdy odwrotnie. Obecnie jednak jest szeroko udokumentowane, że nasze ciała — na przykład chwilowe mimiki twarzy i postawa ciała — mogą również bezpośrednio wpływać na nasz stan psychiczny. Tak więc, chociaż prawdą jest, że zmieniamy się od wewnątrz na zewnątrz, zmieniamy się również od zewnątrz do wewnątrz. I możesz sprawić, aby ta rzeczywistość zadziałała na twoją korzyść.
Jeśli chcesz, aby w twoim życiu pojawiło się teraz więcej pasji, zacznij działać już teraz.
Włóż w coś całe swoje serce i duszę…
Nie skupiamy się na jutrzejszych okazjach, ale na tych, które są tuż przed tobą.
Nie o zadaniach na jutro, ale o zadaniach na dziś.
Nie chodzi o jutrzejszy bieg, ale o dzisiejszy bieg.
Nie chodzi o jutrzejsze rozmowy, ale o dzisiejsze rozmowy.
Jestem absolutnie pewien, że masz teraz w życiu wiele rzeczy wartych twojego czasu, energii i pasji. Masz w życiu ludzi i okoliczności, które potrzebują cię tak samo, jak ty ich. Masz w sobie ogromny rezerwuar potencjału pasji, który tylko czeka. Więc przestań czekać! Włóż serce i duszę w małe rzeczy, które masz tuż przed sobą. Zrób to, a twoja dawno utracona pasja pojawi się, by cię powitać. I prawie wszystko, co robisz, zacznie wydawać się bardziej znaczące i niezapomniane.
3. Bycie zbyt blisko i kontrolowanie każdego kroku.
Henry Wadsworth powiedział kiedyś: „W końcu najlepszą rzeczą, jaką można zrobić, gdy pada deszcz, jest pozwolić mu padać”. W tym zdaniu jest wiele mądrości i dotyczy głównie akceptacji…
Akceptacja to puszczenie i pozwolenie pewnym rzeczom być takimi, jakimi naprawdę są. Nie oznacza to, że nie zależy ci na poprawie rzeczywistości twojego życia; to po prostu uświadomienie sobie, że jedyną rzeczą, nad którą naprawdę masz kontrolę, jesteś ty sam i twoje myśli o wszystkim innym. To proste zrozumienie jest fundamentem, a tylko na tym fundamencie może być spokój ducha i rozwój w dłuższej perspektywie.
Ale jak? Jak puścić i zmienić swój wewnętrzny stan na stan akceptacji?
Istnieje wiele metod, ale zacznijmy od dystansu i oddechu…
Wszystko wydaje się prostsze z daleka. Czasami po prostu musisz się zdystansować, aby zobaczyć rzeczy wyraźniej. Jesteś czymś więcej niż tym, co cię trapi. Bardzo realna część ciebie istnieje poza twoimi zmartwieniami, poza twoimi wątpliwościami, niezależnie od kłopotów i frustracji chwili obecnej. Cofnij się i obserwuj tę rzeczywistość.
Bądź obecny. Obserwuj siebie, gdy myślisz, gdy podejmujesz działania, gdy doświadczasz emocji. Twoje ciało może odczuwać ból, ale ten ból nie jest tobą. Twój umysł może napotykać problemy, ale ty nie jesteś tymi problemami.
Pomyśl o najtrudniejszym wyzwaniu, z którym się teraz mierzysz. Wyobraź sobie, że to nie ty, ale bliska przyjaciółka mierzy się z tym wyzwaniem. Jakiej rady byś jej udzielił? Gdybyś mógł się wycofać i zamiast być podmiotem, spojrzeć na swoją sytuację jako obiektywny obserwator, czy spojrzałbyś na nią inaczej? Pomyśl o radzie, którą dałbyś swojej przyjaciółce, gdyby była na twoim miejscu. Czy teraz postępujesz zgodnie ze swoją najlepszą radą?
Nie pozwól, aby obecne problemy przyćmiły twoje myślenie. Cofnij się o kilka kroków i daj sobie korzyść z tego dystansu, a następnie daj sobie kilka świetnych rad.
Być może ta rada polega po prostu na tym, żeby oddychać…
Kiedy czytasz te słowa, oddychasz. Zatrzymaj się na chwilę i zauważ ten oddech.
Możesz kontrolować ten oddech i sprawić, by był szybszy lub wolniejszy, albo sprawić, by zachowywał się tak, jak chcesz. Albo możesz po prostu pozwolić sobie na naturalne wdychanie i wydychanie. Spokój daje po prostu pozwolenie płucom oddychać, bez konieczności kontrolowania sytuacji lub robienia czegokolwiek w związku z nią.
Teraz wyobraź sobie, że pozwalasz oddychać innym częściom ciała — jak napiętym ramionom. Po prostu pozwól im być, bez konieczności ich napinania lub kontrolowania. Po prostu pozwól im oddychać.
Teraz rozejrzyj się po pokoju, w którym jesteś i zwróć uwagę na przedmioty wokół siebie. Wybierz jeden i pozwól mu oddychać.
Prawdopodobnie są też ludzie w tym samym pokoju co ty, albo w tym samym domu lub budynku, albo w pobliskich domach lub budynkach. Wyobraź sobie ich w myślach i pozwól im oddychać.
Kiedy pozwalasz wszystkiemu i wszystkim oddychać, po prostu pozwalasz im być, dokładnie takimi, jacy są. Nie musisz ich kontrolować, martwić się nimi ani ich zmieniać. Po prostu pozwalasz im oddychać, w spokoju, i akceptujesz ich takimi, jacy są.
Ćwicz to. Uczyń to codziennym nawykiem. I zobacz, jak to stopniowo zmienia twoje życie.
Ćwiczenie i przypomnienia dotyczące utrzymywania nawyków na właściwej drodze
Jeśli czujesz, że nie poradziłeś sobie z jednym lub kilkoma z powyższych punktów — lub jeśli po prostu ostatnio brakowało Ci sukcesu i radości — to jest to dla CIEBIE…
Wybierz obszar swojego życia, który chcesz poprawić, a następnie:
Zapisz szczegółowe informacje o swojej obecnej sytuacji. (Co Cię trapi? Gdzie utknąłeś? Co chcesz zmienić?)
Zapisz swoją odpowiedź na to pytanie: Jakie codzienne nawyki przyczyniły się do twojej obecnej sytuacji? (Bądź szczery wobec siebie. Co robisz regularnie, co faktycznie przyczynia się do sytuacji, w której się znajdujesz?)
Zapisz kilka konkretnych szczegółów na temat „lepszych okoliczności”, które chciałbyś dla siebie stworzyć. (Co by cię uszczęśliwiło? Jaki jest cel? Jak wygląda dla ciebie poprawiona sytuacja?)
Zapisz swoją odpowiedź na to pytanie: Jakie codzienne nawyki doprowadzą Cię z miejsca, w którym jesteś, do miejsca, w którym chcesz być? (Pomyśl o tym. Jakie małe, codzienne kroki pomogą Ci stopniowo przejść z punktu A do punktu B?)
A gdy pracujesz nad faktycznym wprowadzeniem niezbędnych zmian w życiu, przypomnij sobie: Twój cel #3w ćwiczeniu powyżej) jest dobrym ogólnym drogowskazem. Ale to nie Twój cel sprawi, że zmiany się wydarzą, zrobią to Twoje codzienne nawyki. Zbyt często obsesyjnie skupiamy się na celu — końcowym wyniku — ale jesteśmy w większości rozkojarzeni, jeśli chodzi o nawyki — powtarzające się kroki — które ostatecznie sprawiają, że ten cel staje się możliwy. Innymi słowy, zbyt często przeceniamy znaczenie jednego wielkiego decydującego momentu i niedoceniamy wartości robienia małego postępu każdego dnia…
Więc rozważ to: Jeśli całkowicie zignorujesz jeden ze swoich celów przez kilka następnych tygodni i zamiast tego skupisz się wyłącznie na codziennych nawykach, które wzmacniają ten cel, czy nadal uzyskasz pozytywne rezultaty? Na przykład, jeśli próbowałbyś schudnąć i zignorowałbyś swój cel utraty 10 funtów, a zamiast tego skupiłbyś się tylko na zdrowym odżywianiu i ćwiczeniach każdego dnia, czy nadal uzyskasz rezultaty? TAK, uzyskasz! Stopniowo będziesz coraz bliżej swojego celu, nawet o tym nie myśląc. Więc wykorzystaj tę wiedzę na swoją korzyść, zaczynając od dziś!
Teraz Twoja kolej…
Tak, nadeszła Twoja kolej, aby nie wracać do starych nawyków i schematów życia, po prostu dlatego, że są wygodniejsze i łatwiej dostępne. Nadeszła Twoja kolej, aby pamiętać, że zostawiasz pewne nawyki i rutyny z jakiegoś powodu: aby poprawić swoje życie — ponieważ nie możesz iść naprzód, jeśli ciągle się cofasz. I niewątpliwie nadeszła Twoja kolej, aby odzyskać swój pełny potencjał i sprawić, aby każdy dzień liczył się w przyszłości!