KRÓTKI PRZEGLĄD:
Połowa aktywów Galois Capital jest uwięziona na zamkniętej giełdzie kryptowalut FTX
Szacuje się, że kwota ta wynosi około 100 milionów dolarów
Kevin Zhou napisał w liście do inwestorów Galois, że odzyskanie „pewnego procentu” swoich funduszy może zająć firmie „kilka lat”
Krypto fundusz hedgingowy Galois Capital jest najnowszą firmą, którą zaskoczyły skutki FTX. Warto zauważyć, że prawie połowa jej aktywów została uwięziona na nieistniejącej już giełdzie kryptowalut. Ponadto, według dziennika informacyjnego, kwota ta szacowana jest na około 100 milionów dolarów. Co ciekawe, założycielowi funduszu hedgingowego przypisuje się przewidzenie upadku sieci kryptowalut Terra i jej tokenów UST i Luna w tym roku.
Co więcej, w liście współzałożyciel Galois, Kevin Zhou, poinformował inwestorów, że chociaż fundusz hedgingowy zdołał wycofać część środków z giełdy, to nadal „mniej więcej połowa kapitału pozostała na FTX”. Jak napisał dziennik informacyjny,
Jest mi niezmiernie przykro, że znaleźliśmy się w obecnej sytuacji. Będziemy niestrudzenie pracować, aby zmaksymalizować nasze szanse na odzyskanie zablokowanego kapitału wszelkimi możliwymi sposobami. Odzyskanie „pewnego procentu” aktywów może zająć „kilka lat”.
Niemniej jednak, jak donosi inny dziennik, Zhou stwierdził, że środki zainwestowane w FTX wyniosły łącznie około 40 milionów dolarów. Co więcej, w zależności od wyniku postępowania upadłościowego, Galois lub inni inwestorzy FTX mogą potrzebować trochę czasu, aby odzyskać jakiekolwiek środki. W liście do inwestorów Galois Zhou napisał, że odzyskanie „pewnego procentu” swoich środków może zająć firmie „kilka lat”.
Dodał także, że inwestorzy:
Będziemy nieustannie pracować nad zmaksymalizowaniem szans na odzyskanie zablokowanego kapitału wszelkimi możliwymi sposobami.
Zlikwidowany FTX łapie fundusze
Galois to jeden z największych w branży funduszy ilościowych skoncentrowanych na kryptowalutach. Tego lata jego aktywa przekraczały 200 milionów dolarów. Jego główną działalnością handlową jest animacja rynku, co pozwala mu czerpać zyski z transakcji innych inwestorów. Co więcej, według ekspertów branżowych, fakt, że FTX był wykorzystywany przez tak wiele funduszy hedgingowych i był uważany za jeden z bezpieczniejszych rynków obrotu kryptowalutami na świecie, oznacza, że wielu zarządzających może mieć pieniądze uwięzione na giełdzie.
Zakażenie FTX rozprzestrzeniło się już na branżę kryptowalut, a kilka firm boryka się z kaskadowymi stratami. Dotyczy to między innymi Sequoia Capital i SoftBank, które w tym tygodniu zdecydowały się na umorzenie wielomilionowych inwestycji w giełdę. Co więcej, po tym, jak obiecany wcześniej zastrzyk gotówki od FTX nie doszedł do skutku, pożyczkodawca kryptowalut BlockFi wstrzymał wypłaty środków klientom.
Inne firmy, których środki utknęły na giełdzie, to CoinShares. Posiada ona aktywa własne o wartości do 31 milionów dolarów zdeponowane na FTX.
Firmy mogą czekać długo na zwrot środków. Po nieudanej próbie uzyskania pakietu ratunkowego, prezes FTX, Sam Bankman-Fried, złożył rezygnację 11 listopada. Stało się to po burzliwym tygodniu, w którym giełda przyznała się do braku funduszy. Co więcej, pojawiły się obawy, że klienci mogą ponieść znaczne straty. Co więcej, 11 listopada FTX złożył nawet wniosek o ochronę przed bankructwem na podstawie Rozdziału 11.