Wiele banków upada, zgłasza straty, a SEC stale podnosi stopy procentowe. Pomoc rządowa nie pomaga w tej sytuacji. Mam wrażenie, że nie byliśmy bliżej roku 2008 niż teraz.
Jednak widzę, że wielu ludzi tutaj i ogólnie w przestrzeni kryptograficznej cieszy się i naprawdę cieszy, widząc upadek instytucji. Daleki jestem od stanowiska probankowego, ale postawmy sprawę jasno: globalna upadek bankowości nie spowoduje niczego więcej niż tylko nędzę. Bogaci w pewnym sensie nadal będą bogaci, ale biedni staną się biedniejsi.
Nie potrzebujemy, aby banki upadły, aby kryptowaluty zwyciężyły
Nienawiść do banków i bankierów może być w większości przypadków uzasadniona, ale IMO życzenie, aby banki upadły, jest po prostu niewłaściwe.
Większość z nas spekuluje na temat kryptowalut, aby w końcu wypłacić fiat na nasze konta bankowe, uwolnić się od długów, poprawić swoje codzienne życie lub cokolwiek związanego z fiatami.
Krypto jest dalekie od głównego nurtu jako waluta codzienna, w każdym razie technologia nie jest na to gotowa. Nie mówiąc już o interfejsie użytkownika/UX. Przeciętny Joe nie ma możliwości używania kryptowalut codziennie, ani w najbliższym czasie.
Nie oznacza to, że tak się nie stanie, ale czuję, że błędem jest chcieć, aby plan A (banki) nie powiódł się, gdy plan B (krypto) nie jest gotowy.
W niedalekiej przyszłości tradycyjna bankowość i technologia blockchain mogą działać ramię w ramię (zwłaszcza CBDC, wygląda to okropnie). Miejmy nadzieję, że będzie najlepiej.