Źródło: bitcoinsistemi.com

Autor: Serkan Gültekin

Choć sprawa wniesiona przeciwko Binance przez CFTC wywołała niepokój u wielu nowych inwestorów, ci, którzy są na tym rynku od dłuższego czasu, czują się stosunkowo komfortowo, ponieważ spotkali się z wieloma podobnymi sprawami.

Kiedy przyjrzymy się sprawie Bitmex 2020, która zwraca uwagę swoim podobieństwem do sprawy Binance, zobaczymy, że wyniki nie są tak złe, jak oczekiwano dla rynku.

Jakie zarzuty padły w sprawie Bitmex?

W dniu 1 października 2020 r. CFTC złożyła pozew przeciwko firmie Bitmex i jej trzem założycielom, oskarżając ich o nielegalne przyjmowanie środków od klientów z USA i nakłanianie ich do handlu Bitcoinami, Etherem i LTC na rynkach instrumentów pochodnych. FBI zarządzało jedną częścią sprawy, wystąpiło o wyroki więzienia dla kadry kierowniczej i aresztowano dyrektora Bitmex.

W tej sprawie CFTC zarzuciła, że ​​Bitmex oferował handel lewarowanymi instrumentami pochodnymi na kryptowaluty klientom detalicznym i instytucjonalnym w Stanach Zjednoczonych od listopada 2014 r. do 1 października 2020 r., że klienci w Stanach Zjednoczonych prowadzili transakcje bezpośrednio za pośrednictwem interfejsów użytkownika BitMEX oraz że BitMEX przetwarzał określone transakcji Stwierdził, że stwierdził, że występuje jako kontrahent, w związku z czym Bitmex naruszył przepisy DCM, SEF i CEA.

Zarzuty były generalnie następujące:

„Zapewnianie swoim klientom możliwości handlu instrumentami pochodnymi bez rejestracji w CFTC,

Występowanie jako kontrahent w transakcjach lewarowanych Bitcoin, Ether i LTC,

Nieprzestrzeganie procedur KYC, CIP i AML mających na celu zapobieganie finansowaniu terroryzmu i praniu pieniędzy.”

Czy Bitcoin upadł po sprawie Bitmex?

W momencie wniesienia pozwu Bitmex zajmował pierwsze miejsce pod względem wielkości rynku instrumentów pochodnych. Z tego powodu wpływ sprawy na rynek wzbudził zaniepokojenie, lecz po rozpoznaniu sprawy na Bitcoinie nastąpił jedynie spadek o około 2%.

Czy zarzuty w sprawie Bitmex są podobne do sprawy Binance?

Kiedy badamy zarzuty w sprawie Bitmex, widzimy, że zarzuty wobec Binance są bardzo podobne.

CFTC twierdzi, że Binance oferuje handel instrumentami pochodnymi kryptowalut, takimi jak Bitcoin Ether i LTC obywatelom USA bez niezbędnych rejestracji, nie przestrzega zasad KYC i AML, lekceważy zasady zapobiegania finansowaniu terroryzmu, uchyla się od płacenia podatków i działa jako pośrednik. Jak widać zarzuty są dokładnie takie same jak w sprawie Bitmex.

W pozwie złożonym przeciwko Bitmex CFTC stwierdziła, że ​​15% zysków platformy pochodziło od inwestorów z USA. Teraz skierowała podobne roszczenie przeciwko Binance, twierdząc, że 16% dochodów z prowizji Binance pochodzi od użytkowników z USA.

Kiedy badamy dokumenty dotyczące sprawy Bitmex, widzimy, że jest ona bardzo podobna do sprawy Binance. W rzeczywistości to podobieństwo pozwala nam sądzić, że petycje złożone w tym momencie mogły zostać skopiowane i wklejone z tej sprawy.

Co więc stało się w wyniku sprawy Bitmex?

Około 10 miesięcy po złożeniu pozwu Bitmex i jego spółki zależne otrzymały karę w wysokości 100 milionów dolarów. Bitmexowi ponownie nakazano łamanie przepisów CFTC. Choć Bitmex był wówczas najpopularniejszą giełdą pochodną Bitcoina, spadł na 5. miejsce, a resztę miejsca zajął Binance.

Wpływ tej sprawy na rynki nie był taki, jakiego oczekiwano. 2 miesiące po złożeniu pozwu przeciwko Bitmexowi (bo już najwyższy czas) zaczął się „mega byk”.

Myślę, że wpływ sprawy Binance nie będzie inny. Choć nie spodziewam się mega byka za 2 miesiące, to nie sądzę, aby pozew złożony przeciwko Binance miał wpływ na przyszłość Binance.

Nawet jeśli w wyniku tej sprawy okaże się, że CFTC miała rację, Binance może kontynuować swoją działalność, płacąc określoną kwotę kary i wprowadzając regulacje wymagane przez CFTC.

Źródło: bitcoinsistemi.com