Większość ludzi nie chce rozumieć systemów. Chcą rezultatów. Kiedy coś działa, przechodzą do swoich spraw. Kiedy nie działa, cicho to zamykają i nigdy nie wracają. Tak właśnie kształtują się prawie wszystkie cyfrowe nawyki.
Ta rzeczywistość jest łatwa do przeoczenia w kryptowalutach. Wiele sieci nadal zakłada, że użytkownicy są gotowi nauczyć się nowych zasad, zaakceptować dziwne opóźnienia lub tolerować nagłe koszty. Ale poza bańką, ludzie nie myślą w ten sposób. Porównują wszystko do tego, co już znają. Jeśli wydaje się trudniejsze, niż powinno, po prostu wydaje się złe.
To tutaj Vanar przyjmuje zauważalnie inną postawę. Nie wydaje się gonić za uwagą lub złożonością. Jego warstwa 1 koncentruje się na szybkości, utrzymaniu stałych kosztów i uczynieniu wprowadzenia mniej wydarzeniem. Celem nie jest nauka użytkowników, jak działa blockchain, ale sprawienie, by to pytanie stało się nieistotne.
Pomyśl o tym, jak ludzie korzystają z gier lub cyfrowych światów. Wchodzą, aby się zrelaksować, eksplorować lub rywalizować przez chwilę. Nie chcą czekać na potwierdzenia ani martwić się o zmieniające się opłaty. Platformy takie jak Virtua Metaverse i sieć gier VGN działają w tej kruchym przestrzeni, gdzie małe opóźnienia wydają się duże. W tych środowiskach blockchain nie może zachowywać się jak eksperyment. Musi zachowywać się jak infrastruktura, która nie przeszkadza.
Token VANRY łączy aktywność z siecią, ale przynosi również znaną niepewność. Ceny tokenów zmieniają się w zależności od nastroju, a nie tylko od użycia. Solidna podstawa techniczna nie chroni projektu przed wahanami rynku czy zmieniającymi się narracjami. To rozłączenie między rzeczywistym postępem a postrzeganą wartością pozostaje ryzykiem, a ignorowanie go byłoby nieuczciwe.
Są też presje techniczne. Szybkość i niskie koszty są najłatwiejsze, gdy użycie jest małe. Wraz ze wzrostem aktywności równowaga staje się trudniejsza do utrzymania. Decyzje dotyczące walidatorów, decentralizacji i długoterminowej odporności stają się powoli nieuniknione. Vanar nie jest odporny na te kompromisy. Po prostu spotyka się z nimi później, gdy system jest już w ruchu.
To, co wydaje się inne, to sposób myślenia. Vanar nie wydaje się być stworzony dla ludzi, którzy chcą eksplorować kryptowaluty. Jest stworzony dla ludzi, którzy nigdy tego nie planowali. Jeśli Web3 ma się rozciągać poza swoje obecne granice, może to zrobić cicho, niesione przez systemy, które nie wymagają wiary ani ekscytacji.
Czasami adopcja nie przychodzi z hałasem. Przybywa, gdy nikt nie zauważa technologii wcale.
