Blockchain zaprojektowany dla tego, co ludzie już robią
To, co przyciągnęło moją uwagę w Plasma, to nie obietnica zrewolucjonizowania finansów. Było wręcz odwrotnie. Plasma wydaje się akceptować, że jedna część kryptowalut już zdobyła realne zastosowanie: stablecoiny. Zamiast narzucać złożoność na tę rzeczywistość, buduje bezpośrednio wokół niej.
Plasma jest zaprojektowana pod kątem rozliczenia w pierwszej kolejności. Finalność sub-sekundowa dzięki PlasmaBFT nie dotyczy teoretycznej szybkości, ale zaufania. Kiedy ktoś przesyła wartość, chce wiedzieć, że to się wydarzyło, a nie jest w toku. Pełna kompatybilność EVM dzięki Reth utrzymuje środowisko znajome, co cicho obniża barierę dla twórców i integracji.
Mechanika skupiona na stablecoinach to miejsce, w którym Plasma czuje się najbardziej ugruntowana. Transfery USDT bez gazu i gaz oparte na stablecoinach usuwają tarcia, które większość użytkowników toleruje dzisiaj, ale nigdy o nie nie prosiła. Nie jesteś zmuszony do zarządzania zmiennością tylko po to, aby przenieść stabilną wartość, a to zmienia, jak system czuje się w praktyce.
Wciąż istnieją nieodpowiedziane pytania dotyczące długoterminowego bezpieczeństwa, skali instytucjonalnej i presji regulacyjnej. Ale Plasma nie wydaje się być eksperymentem poszukującym użytkowników. To czuje się jak infrastruktura odpowiadająca na zachowania, które już istnieją, szczególnie w regionach, gdzie stablecoiny funkcjonują jako codzienna waluta.
Czasami postęp w kryptowalutach wygląda mniej jak innowacja, a bardziej jak dostosowanie.


