W ciągu ostatnich trzech miesięcy netto napływ do amerykańskich ETF przekroczył 400 miliardów dolarów, a wiele funduszy ETF pochodzi z 401k, funduszy emerytalnych, modeli doradztwa inwestycyjnego, funduszy z określoną datą, oraz z rebalansowania. Te fundusze nie biorą pod uwagę, czy są "drogie" czy "tanie", ale inwestują, gdy uważają, że to dobry moment na zakup, a ocena, kiedy kupić, polega na stwierdzeniu, że trend już się rozpoczął.

Te pieniądze, choć wpłynęły do ETF-ów na amerykańskim rynku akcji, nie oznaczają, że średnio zakupy obejmują cały rynek, a ostatecznie więcej wróci do aktywów o największej wadze indeksowej, zwłaszcza do dużych spółek i technologii. Zazwyczaj oznacza to, że te fundusze dostrzegają, że amerykańska gospodarka ma miękkie lądowanie, oczekiwania na obniżkę stóp procentowych, narrację o produktywności AI, migrację gotówki z krótkoterminowych obligacji oraz zagraniczne fundusze ścigające aktywa denominowane w dolarach.

Mówiąc prosto, w czasie, gdy wiele osób wciąż uważa, że obecnie mamy do czynienia z rynkiem niedźwiedzia, już ponad 400000000000 dolarów zaczęło inwestować w dna. Są gotowi uwierzyć, że trend w 2026 roku będzie lepszy.