@Walrus 🦭/acc odczuwa się coraz bardziej istotne, gdy przestajesz patrzeć na Web3 jako na obszar finansowy i zaczynasz traktować go jako warstwę koordynacji na długą metę. Z czasem systemy rozproszone nie tylko przetwarzają transakcje, ale również gromadzą odpowiedzialność. Głosowania w sprawach zarządzania kształtują społeczności nawet kilka lat później. Stany aplikacji powracają w audytach i sporach. Dane użytkowników stają się rekordem historycznym. Pamięć, a nie szybkość, cicho staje się ograniczeniem. To właśnie tutaj pojawia się Walrus Protocol z zdecydowanie inną filozofią.
Zamiast próbować bezpośrednio zastąpić infrastrukturę chmurową, Walrus ponownie definiuje problem. Przechowywanie danych nie powinno być usługą należącą do interfejsów, zespołów czy firm, które mogą zniknąć lub zmienić motywację w ciągu jednego dnia. Przechowywanie danych powinno być wspólnej infrastrukturą, neutralną z natury i odporną domyślnie. Walrus traktuje dane jako coś, co musi przetrwać produkty i narracje, a nie jako coś zoptymalizowanego pod krótkoterminową wygodę. Ta zmiana wydaje się subtelna, ale zmienia sposób, w jaki systemy się starzeją.
Architektura podstawowa odzwierciedla tę realistyczność. Duże pliki są oczekiwane, a nie unikane. Zmienność sieci jest założona, a nie zaprzeczana. Dzięki wykorzystaniu kodowania z wydzielaniem i dystrybucji blobów, Walrus projektuje system działający przy częściowym awarii, a nie przy doskonałym czasie działania. Dopóki wystarczająco dużo fragmentów pozostaje, dane przetrwają. Ten podejście przypomina sposób działania rzeczywistej infrastruktury poza kryptowalutami, gdzie systemy są budowane tak, by stopniowo się degradować, a nie runąć pod presją.
Zbudowanie na Sui wzmacnia tę architekturę. Przewidywalne wykonywanie i przetwarzanie równoległe zmniejszają niepewność operacyjną, która często sprawia, że rozproszone przechowywanie danych jest niewykonalne w skali. WAL pełni cichą rolę wspierającą w tym ekosystemie, dopasowując motywacje bez konieczności ciągłego udziału czy szumu. Walrus nie próbuje dominować uwagi. Przygotowuje się na chwilę, gdy uwaga zanika, ale dane nadal mają znaczenie.


