Naród zatopiony w grach ludzkich relacji,
zawsze będzie musiał chodzić na kolana, aby doganiać świat.
A każdy żyjący człowiek
faktycznie żyje jak przeszłość.
Chodzenie na kolana to praktycznie nieuniknione.
Aby nie chodzić na kolana, są dwie trudne, ale najbardziej bezpośrednie drogi:
1. Sprowadzić stopień zwrotu z gier ludzkich do niskiego poziomu – przejrzystość systemu, przewidywalność zasad, stosunkowo sprawiedliwe ścieżki awansu, a jednocześnie podnieść stopień zwrotu z twórczej pracy do wysokiego poziomu.
2. Przynajmniej częściowo obudzić wystarczająco wielu ludzi z przesądów i baśni o przeszłości.
Obie te drogi są ekstremalnie trudne i bolesne.
Ale jeśli ich nie podjąć, niezależnie od tego, jak na krótką metę się wydajemy silniejszymi, nadal będziemy się znajdować w sytuacji chodzenia na kolana, a potem chodzenia na kolana, pokolenie po pokoleniu, zmieniając tylko sposób, w jaki się to robi – czyniąc go bardziej eleganckim.
Jestem pewien, że znów upadniemy z nadmiernej pewności siebie, a następne pokolenie będzie musiało nadal chodzić na kolana.


