3,6 biliona objętości obrotów, które już wykroczyły poziom amerykańskiego rynku akcji, a teraz na ulicach pełno jest bogatych inwestorów, którzy wydają się być mistrzami giełdy.

Nie patrzą na jakość wyników finansowych, nie pytają o poziom wartościowania, wszystko zależy tylko od odwagi – wskaźnik cyklu PE stał się niczym nieistotny, obecnie obowiązuje rzeczywisty wskaźnik odwagi rynkowej.

Inwestorzy zakładają nie na liczby z raportów finansowych, lecz na głęboką wiarygodność, a ta intensywna atmosfera przypomina w sposób niejasny sytuację rynku z lat 2015–2016.

Obecnie cztery kluczowe logiki wspierające rynek są jasne: po pierwsze – kosmiczne marzenia w zakresie przemysłu kosmicznego, po drugie – eksplozja zastosowań sztucznej inteligencji, po trzecie – przełom technologiczny w kontroli reakcji termojądrowej, po czwarte – cykliczna korzyść z wzrostu cen surowców.

Należy pamiętać, że ogólny kierunek rynku to powolny, ale stabilny wzrost, a nie szalony, szybki wzrost – szalony wzrost łatwo zatrzymać, ale powolny rozwój daje szansę na długą drogę. Trzeba mieć odwagę, by zająć się trendem, ale również trzymać się swoich zasad, nie poddawać się krótkoterminowym emocjom.

Choć cztery główne kierunki są bardzo popularne, należy rozróżnić rzeczywistość od pozorów: w przemyśle kosmicznym trzeba obserwować tempo przekształcania technologii, w zastosowaniach AI – zdolność przekształcania scenariuszy w przychody, w kontroli reakcji termojądrowej – postępy w kluczowych technologiach, a przy wzroście cen surowców – zmiany w podstawowych danych rynkowych, takich jak podaż i popyt. Nie należy bezmyślnie gonić trendów, ani ignorować potencjalnych ryzyk.

W obecnych warunkach rynkowych odwaga to bilet wejściowy, ale racjonalność to osłona. Wskaźnik odwagi rynkowej można wykorzystać na krótko, ale nie można go traktować jako podstawy do długoterminowego inwestowania. Zanim fala się wyciszy, trzeba rozróżnić, kto nie ma żadnych ubrań – w gorącej sytuacji rynkowej trzeba zachować jasność umysłu, by w długim, powolnym wzroście osiągnąć stabilność, wykorzystać szansę na strukturalne zmiany, jednocześnie unikając strat spowodowanych ślepym podążaniem za trendem.