Patrząc na przepływy kapitału, ta fala naprawdę wygląda jak ta z 2018 roku, czyli powolne przyspieszanie zimna. Choć ETF $BTC nadal pochłania kapitał z tradycyjnych instytucji finansowych, emocje FOMO wśród małych inwestorów znikły już całkowicie.
Według moich obserwacji, jeśli do końca roku nie będzie naprawdę znaczącego ruchu rynkowego, to w pierwszej połowie przyszłego roku może się pojawić świetna okazja do wejścia na rynek. Przecież cechą końcówki cyklu spadkowego jest to, że wszyscy zaczynają mówić: „Poczekajmy jeszcze kilka lat”, a wtedy właśnie nie jest daleko od punktu zwrotnego.
Oczywiście, o ile przeżyjesz do tego czasu. Obecnie najważniejsze jest kontrolowanie pozycji, nie należy wszystko ryzykować.

