Jeszcze niedawno token PEPE był jedną z największych gwiazd rynku memecoinów. Wówczas dla wielu inwestorów stał się symbolem memecoin sezonu i „łatwych pieniędzy”. Tymczasem dane on-chain, na które zwracają uwagę Krypto Degeneraci, pokazują zupełnie inną stronę tego projektu.
Memecoiny to tokeny wysokiego ryzyka. Nic zatem dziwnego, że trzeba zwracać uwagę na takie szczegóły.
Większość Pepe w tych samych rękach
Token PEPE to jeden z największych i najbardziej popularnych memecoinów w krypto. W czasach swojej świetności podbijał czołówkę rankingu największych kryptowalut, a jego kapitalizacja wówczas wynosiła blisko 12 mld USD. Jednak, jak w przypadku większości memecoinów, łatwo temu projektowi coś zarzucić.
Jednym z kluczowych faktów, które pokazali Krypto Degeneraci, jest struktura własności tokena PEPE. Z danych blockchainowych wynika, że 100 największych adresów kontroluje około 72% całej podaży. To poziom koncentracji, który w praktyce oznacza, że rynek może być łatwo sterowany przez wąską grupę największych graczy.
Dodatkowo, sama giełda Binance przechowuje w swoich portfelach blisko 22% wszystkich tokenów PEPE. Oznacza to, że jedna platforma ma ogromny wpływ na płynność i przepływy tego aktywa. W sytuacji zwiększonej zmienności lub paniki rynkowej taka koncentracja może prowadzić do gwałtownych ruchów cenowych.
Krypto Degeneraci zwracają uwagę, że w takich warunkach narracja o „zdecentralizowanym memecoinie” przestaje mieć realne znaczenie. Rynek nie działa tu jak szeroka społeczność inwestorów, lecz jak układ zależny od kilku największych portfeli.
Mechanizm, który napędza wzrosty
W swoim komentarzu Krypto Degeneraci podkreślają, że token PEPE jest kupowany ze względu na wiarę w szybki zysk. To typowy mechanizm rynku spekulacyjnego: napływ nowych kupujących podnosi cenę, a w tym samym czasie najwięksi posiadacze mogą stopniowo realizować zyski.
Tak długo, jak na rynku pojawiają się nowi inwestorzy liczący na „kolejne miliony”, cena utrzymuje się lub rośnie. Problem pojawia się wtedy, gdy popyt słabnie – wtedy nadwyżka podaży z dużych portfeli może szybko doprowadzić do spadków.
Choć ten schemat można odnieść do większości istniejących kryptowalut, tak jednak w przypadku memecoinów jest to kluczowe do jego wyceny. W przypadku projektów technologicznych – o cenie mogą stanowić fundamenty techniczne projektu. Jednak jeśli chodzi o memecoiny – próżno ich szukać.
Jak piszą Krypto Degeneraci, w tej grze kluczowe jest, by nie być „ostatnim ogniwem”, które zostaje z tokenami, gdy sentyment się odwróci. To właśnie dlatego określają PEPE jako „maszynę do golenia marzycieli”.
Czy token Pepe nadal może rosnąć?
Co istotne, Krypto Degeneraci nie twierdzą, że token PEPE nie może już dalej drożeć. Wręcz przeciwnie – dopóki utrzymuje się zainteresowanie i spekulacyjny popyt, kolejne wzrosty są możliwe. Jednak ich zdaniem inwestorzy powinni mieć świadomość, że nie jest to rynek oparty na fundamentach, lecz na krótkoterminowych przepływach kapitału i emocjach.
W praktyce oznacza to, że PEPE funkcjonuje bardziej jak instrument do tradingu niż klasyczna inwestycja. Zyski są możliwe, ale ryzyko gwałtownej zmiany trendu pozostaje bardzo wysokie – zwłaszcza przy tak dużej koncentracji podaży.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.

