Chwile… poczekaj chwile…
Wiele osób zastanawia się, czy $ZEC naprawdę „przebudziło się”, czy to tylko kolejny fałszywy skok.
Spójrzmy na aktualny wykres zimno i obiektywnie.
Po silnym spadku, $ZEC znalazło bardzo wyraźne punkty podparcia w okolicy 360–370 dolarów.
Ta strefa dobrze się zachowała, ciśnienie sprzedaży zmniejszyło się, a cena powoli się podnosiła. To nie zachowanie paniki — to stabilizacja.
Na niższych ramach czasowych ZEC tworzy wyższe dołki, co wskazuje na wcześniejsze zakupy. Odbudowa po dnie, kontrolowana i nie impulsywna — taki ruch często ma jeszcze potencjał do kontynuacji.
👉 Dopóki ZEC utrzymuje się powyżej 370 dolarów, struktura pozostaje pozytywna.
Pierwszym testem będzie strefa 400–420 dolarów, gdzie mogą pojawić się krótkoterminowe zamykania zysków.
Jeśli przejdzie i utrzyma tę strefę, kolejny impuls może przesunąć cenę do 445–460 dolarów.
Po wyczyszczeniu tej strefy, dynamika może bardzo się przyśpieszyć.
Wtedy droga powrotna do 500 dolarów i więcej będzie wyraźna, a w korzystnym scenariuszu rynkowym 550–600 dolarów nie będzie już tak daleko.
To nie jest moment do paniki.
To etap cichego resetu wykresu przed nowym rozwojem.
Wiele osób przegapiło poprzedni impuls ZEC, ponieważ czekało na „potwierdzenie” w wyższych poziomach.
Tym razem wykres daje wczesne sygnały — nie późne.
