Bitcoin, południowy ciężar przez pół roku, wreszcie się zatrzymał.
Ten spadek miał naprawdę głównym siłą nie krótkoterminowe kapitały, ale długoterminowych posiadaczy (LTH, trzymanie >155 dni).
Według danych z CryptoQuant LTH był najważniejszym sprzedawcą w poprzednim spadku.
Od połowy lipca zeszłego roku całkowita ilość BTC w posiadaniu LTH spadła z 14,8 miliona do 14,3 miliona w grudniu, czyli w sumie wyprzedał około 500 tys. BTC.
To był długotrwały, bardzo cierpliwy proces wyprzedaży trwający niemal pół roku.
Najbardziej istotne jest jednak to, że ten spadkowy nastrój w ostatnich dniach po raz pierwszy się zatrzymał.
Nie tylko nie dalej zredukowały pozycji, ale dane z łańcucha nawet wskazują na niewielki wzrost zainteresowania zakupem.
To bardzo istotne.
Ponieważ długoterminowi posiadacze to zawsze grupa, która najdłużej trzyma, a najmniej podlega emocjom.
Kiedy decydują się ciągle sprzedawać, oznacza to, że całkowicie zmienili oczekiwania na średnią perspektywę;
a kiedy zaczynają się zatrzymywać, a nawet kupować z powrotem, zwykle oznacza to jedno:
"Dalej sprzedawać już nie ma sensu."
Dno nie jest potwierdzone jednym świeczkowym wykresie,
ale powstaje stopniowo, kiedy grupa najcierpliwszych ludzi zaczyna po prostu przestać sprzedawać.
Kiedy nawet „diamentowe dłonie” uważają, że nie ma już sensu dalej sprzedawać,
rynek jest często już bardzo blisko prawdziwego dna.

