✨ Mistrz krótkiej sprzedaży Michael Burry komentuje rynek ✨

Według Burry'ego, obecna siła rynku to „iluzja”, ponieważ cały rajd oparty jest na garstce akcji mega-kapitałowych. 10 największych firm stanowi obecnie 37% wartości rynku USA – najwyższe stężenie od pół wieku, jeszcze bardziej ekstremalne niż w okresie przed Wielką Depresją w 1929 roku.

👉 Kiedy rynek zależy od zbyt małej liczby akcji, historia pokazuje, że ryzyko krachu zawsze jest większe niż możliwość wejścia w nowy cykl wzrostu.

Tymczasem kondycja finansowa amerykańskich gospodarstw domowych szybko się pogarsza, mimo że gospodarka na powierzchni wydaje się "w porządku".

– Dług studencki zaległy prawie 10%

– Karta kredytowa więcej niż 3%

– Dług samochodowy powyżej 5%

– Nieruchomości biurowe więcej niż 11%

🔸 Wzrastający poziom opóźnień w spłacie długów to cichy sygnał, że stres związany z dochodami i wydatkami się rozprzestrzenia, co po pewnym czasie odbije się na zyskach korporacyjnych.

🔸 Największe wąskie gardło? Do 2026 roku około 460 miliardów dolarów zadłużenia w nieruchomościach komercyjnych wygasa, z czego większość została pożyczona w erze niskich stóp procentowych. Teraz, gdy koszt kapitału jest tak wysoki, wiele firm będzie miało trudności z refinansowaniem.

🔸 W tym samym czasie koszty odsetek rządu USA poszybowały w górę, co spowodowało zaostrzenie budżetu w obliczu słabszego wzrostu - niezdrowa kombinacja dla cyklu gospodarczego.

🔸 Burry chce podkreślić, że: warunki, które napędzały wzrost rynku przez ostatnie 10 lat, zniknęły.

- Niższy potencjalny wzrost

- Słabsi konsumenci

- Koszty długu są droższe

- Rynek jest zbyt uzależniony od kilku akcji.

Gdy fundamenty się zmieniają, rynek nie załamuje się z dnia na dzień. Traci impet, staje się bardziej zmienny, trudniejszy do osiągnięcia zysków i wyczerpuje inwestorów kwartał po kwartale.

Dokładnie taki "zmęczony" rynek opisuje Burry.