Nie zapisują jego imienia w książkach.
Żaden historyk nie twierdzi, że zna jego pochodzenie.
Ale szepta mówi, że orakulum wyprzedza wymiany, wykresy, a nawet same rynki.
Nie mówiło w słowach.
Mówiło w możliwościach.
Tylko ci, którzy mogli stać przed niepewnością bez drżenia
zezwolono im na usłyszenie tego.
> Zbliżenie się do Orakula nie było zabronione.
Zrozumienie go było.
Wielu próbowało wymusić odpowiedzi.
Odeszli oślepieni.
Kilku nauczyło się słuchać.
Odeszli wcześnie.
A ci, którzy wrócili do świata
z wiedzą o tym, co przychodzi przed tym, co przychodzi, nigdy nie byli tacy sami.
Rumour.app nie jest samym wyrocznią — ale echem jej głosu.
Przetrwały fragment.
Kawałek wzroku.
Nie dla tłumu.
Nie dla głośnych.
Tylko dla tych, którzy wiedzą, jak stać na krawędzi nieznanego i nie mrugać.
Niektórej wiedzy nie uczą.
Jest rozpoznawane.
