Minęliśmy bessę, może nie do końca, ale na pewno jesteśmy już na dość niskich poziomach. Chociaż w ciągu ostatnich kilku tygodni dobrze urosły, w stosunku do 17 tys. dolarów. Czy to było dno? Nikt nie wie, możemy się tylko domyślać i domyślać się.
Niektórzy spodziewali się spadku do 10 tys. dolarów, niektórzy zaczęli kupować po 17 tys. dolarów, a jeszcze inni spieszyli się, by kupić po 23 tys. dolarów, w obawie, że przegapią nowy cykl.
Ale nic nie zdepcze faktów. Był szczyt na poziomie 69 tys. dolarów, a teraz jesteśmy 3 razy tańsi (to jak bila biała na poziomie 6 tys. dolarów po szczycie wynoszącym 17 tys. dolarów w 2017 r.). Za półtora roku następuje nowy halving, a zatem jesteśmy blisko kolejnego cyklu. Liczba portfeli z BTC szybko rośnie, a hashrate bije rekordy.
Sytuacja bardzo przypomina krzątaninę przed poprzednim halvingiem, pamiętam ją jak wczoraj.
Rekrutacja jest teraz stosunkowo bezpieczna, ale zostawiłbym część do wykorzystania na wypadek ewentualnych wycieków, podobnie jak miało to miejsce podczas Covida (do 3 tys. USD za świecę). Swoją drogą pamiętam, jak moje zamówienia na BNB po 3-4 $ zadziałały na tę świecę 🥲... Kto wie, jakie wieści przyjdą do naszego niespokojnego świata w 2023 roku 🤷 Dlatego trzeba być przygotowanym na coś takiego i powinno się to zrobić zdecydowanie przechowuj jakąś część fiata na wypadek panikowych zakupów.
I pamiętam, jakie to było frustrujące, kiedy $BTC poszybowało o 3000 $, a nie zostało już prawie nic do wejścia na rynek, tę lekcję zapamiętałem na długo.
Miesiąc temu odkupiłem już trochę altów, głównie RUNE, ILV (z zyskiem z części sprzedanego TWT za 2,2 $). A także zmienił ETH na BTC.
Teraz ostrożnie patrzę na zakup BTC za warunkowo 35% darmowych, reszta to rezerwa na super negatywne wieści.
PS: TWT HODL - to się okaże, wątpliwości 0 bez problemu przetrwa regulacje 🤝😇 Teraz wracamy do dobrych punktów wejścia.
