postanowiłem napisać trochę filozoficzny post, na podstawie poprzedniego doświadczenia... bez sum, nazw monet, po prostu myśli... kiedyś może wszystko rozbieram z cyframi
futures nie spadają od razu. to nie upadek, nie zrzut w sekundę. to proces, który zaczyna się od lekkiego dyskomfortu i kończy się wewnętrzną pustką.
otwierasz pozycję, patrzysz na wykres i czujesz pewność. wszystko wydaje się logiczne — punkt wejścia, stop, obliczenia💪. pierwsze minuty wszystko spokojnie. możesz nawet się rozproszyć, zrobić kawę, sprawdzić feed🚬.
ale potem cena zaczyna iść nie w tę stronę. i od tego momentu zaczyna się psychologiczna strata😮🚬.
najpierw lekkie napięcie. po prostu obserwujesz. potem irytacja — „dlaczego znowu nie w tę stronę?”.
potem — wątpliwości w sobie. zaczynasz przeglądać przeszłe transakcje, rewidować strategię, oglądać cudze wykresy, szukać jakiegoś wsparcia zewnętrznego.
nie zdajesz sobie sprawy, ale już nie kontrolujesz sytuacji. kontrola zmieniła się w oczekiwanie, oczekiwanie — w strach.
futures wysysają energię nie tylko stratami. wyczerpują samym oczekiwaniem🧃.
gdy cena stoi w bok, gdy wszystko utknęło, nie odpoczywasz — płoniesz w trybie oczekiwania🤬.
w głowie szumi, ale nadal patrzysz.
każda świeca zdaje się testować twoją wytrzymałość.
stopniowo przestajesz myśleć racjonalnie.
jakikolwiek ruch w górę — błysk nadziei. jakikolwiek w dół — krótki ukłucie w pierś.
to huśtawki, na których sam siebie posadziłeś.
trader myśli, że kontroluje rynek, ale w rzeczywistości rynek ZAWSZE kontroluje jego stan emocjonalny.
potem przychodzi moment, kiedy wszystko jest obojętne.
po prostu siedzisz, patrzysz na cyfry na ekranie i nic nie czujesz.
ani strachu, ani złości, ani nadziei.
to jest punkt moralnej straty — kiedy rynek już cię nie irytuje, nie naciska, a po prostu wysuszył.
ciało na miejscu, oczy na wykresie, ale w środku pustka.
możesz zamknąć transakcję na zero, możesz nawet wyjść na plus — ale uczucie pozostanie☕️.
to nie jest o pieniądzach. to o tym, ile siły spaliłeś, trzymając tę pozycję🍾.
futures rzadko zabijają równowagę — częściej zabijają psychikę.
zaczynasz bać się nowych wejść. wątpisz w każdy sygnał.
nie ufasz sobie, nie wierzysz w system.
właśnie tak traderzy nie tracą depozytu — tracą pewność siebie.
kiedy znowu otwierasz pozycję, już nie jesteś tym, który zaczynał.
jesteś ostrożniejszy, jesteś zimniejszy, ale w środku jest zmęczenie, które nie mija.
i to nagromadzenie wypalenia — oto gdzie jest prawdziwa strata.
futures nie tracą na ekranie. tracą w twojej głowie — dopóki siedzisz przed wykresem i próbujesz przekonać siebie, że wszystko jest pod kontrolą.
tylko otworzyłeś transakcję - znalazłeś się w strefie śmierci, to debilna analogia z górami (wysokość 8000m), ale mimo to - zaczynasz umierać...
więc sto razy pomyśl, jeśli jeszcze nie wpadłeś w tę pułapkę😁