Przechodząc przez niebo południa, rozbijając noc ducha, jeśli raz odejdziesz, nie wrócisz.
Niektórzy wpisali te słowa do powieści sensacyjnych, ja wszedłem w świat kryptowalut.
Pamiętam, że na początku miałem tylko 1000U.
Nie byłem dzieckiem bogatych rodziców, nie miałem informacji, nie znałem się na wskaźnikach, a tym bardziej nie miałem „nauczyciela z wewnętrznych źródeł”.
Miałem tylko trochę niezgody —
nie chciałem spędzić całego życia, będąc prowadzonym przez pensję, kredyt hipoteczny i życie.
Handel naprawdę przypomina ekscytującą i okrutną romantyczną podróż.
Myślisz, że zakochujesz się w rynku,
ale w następnej chwili budzi cię ukłucie igły.
Zamknięcie pozycji, cofnięcie, wątpliwości co do życia,
konto świeci zielenią, a stan umysłu jest całkowicie zrujnowany.
Ale powoli zaczynam rozumieć:
rynek nie brakuje okazji, brakuje ludzi, którzy mogą przetrwać.
Od pełnego ryzyka do małego ryzyka;
od ścigania wzrostów i spadków do robienia tylko tego, co pewne;
od codziennego handlu do cierpliwego czekania;
od noszenia emocji samemu do dzielenia się nimi z grupą ludzi, wspólnej analizy i wzrastania.
Ktoś mnie zapytał:
„Czy ważne jest, czy zarobiłeś pieniądze?”
Tak, ważne.
Ale ważniejsze jest —
kim stałeś się w tym procesie.
Później rynek dał odpowiedź.
1000U → 10 000 → 100 000 → 500 000.
To nie jest szybkie wzbogacenie się, to pewność pozostająca po wielokrotnym potknięciu.
To nie jest magiczna operacja, to wdrukowanie zarządzania ryzykiem w kości.
Widziałem zbyt wielu ludzi:
niektórzy zbierają długi,
niektórzy zbierają gwiazdy i morza.
Różnica nigdy nie leży w szczęściu, ale w wyborze.
Jeśli ty też jesteś w drodze,
konto jest jeszcze małe, kierunek niejasny, emocje chaotyczne,
nie spiesz się.
Tylko ci, którzy przetrwają najciemniejszy moment,
zasługują na następny falę.
#易理华割肉清仓 #黄金白银反弹 #美国科技基金净流 $BTC $BNB
$ETH