Zauważyłem post na LinkedIn, w którym używano strzykawek do nauczania lekcji życia.
Jeden jest mniej wypełniony i opatrzony etykietą „Ból dyscypliny”
drugi jest pełny i nosi nazwę „Ból żalu”.
Newsflash: To igła boli, a nie płyn! Nie mogę się doczekać strzykawki „Pain of Bad Analogies”.