Nie wszedłem na rynek w 2020 roku, bo byłem mądry. Wszedłem, bo wszystko rosło, a pozostanie na zewnątrz wydawało się głupie. To ważny szczegół, ponieważ większość tego, co wydarzyło się później, można przypisać temu sposobowi myślenia.
Kiedy przyszły pierwsze prawdziwe spadki, szybko nauczyłem się, że trzymanie strat wygląda zupełnie inaczej niż ich wyobrażanie. Kupiłem Bitcoina za około 58 000. W tamtym czasie nie czułem, że to za późno. Fundusze kupowały, narracje były jasne, a każde wcześniejsze cofnięcie było agresywnie kupowane. Kiedy BTC spadł do niskich 40, uznałem to za szum. Kiedy stracił 30 000, przestałem całkowicie patrzeć na wykres. Mówiłem sobie, że jestem “długoterminowy”, ale to, co naprawdę robiłem, to zlecałem podejmowanie decyzji czasowi.