💥Większość ludzi w kryptowalutach wpada w jedną z dwóch niebezpiecznych pułapek — a obie mogą cicho zniszczyć Twój portfel.
Albo trzymasz martwe monety, licząc na cudowne powrót,
albo goniłeś monety inflacyjne, które powoli wyczerpują inwestorów.
Nauczyłem się tego trudną drogą. Kiedy zacząłem, prawie straciłem 20 000 USDT, ponieważ nie rozumiałem tej różnicy.
Dlatego oto prawda — wyjaśniona na podstawie rzeczywistego doświadczenia.
Martwe monety (Iluzja powrotu)
To projekty, które przestały się rozwijać wiele lat temu.
Brak rzeczywistego rozwoju. Brak jasnego planu. Brak poważnego postępu.
Skaczą z jednej hity na drugą, tylko po to, by pozostać aktualnymi — dziś AI, pojutrze Metaverse, coś innego za tydzień.
Społeczności zanikają, płynność zanika, a wymiany mogą je zlikwidować w każdej chwili.
Kiedyś trzymałem monetę, która została zlikwidowana w ciągu jednej nocy. Nie było szansy na sprzedaż. Wartość spadła prosto do zera.
To, co zostaje, to nie inwestycja — to cyfrowy relikt od zespołu, który już zniknął.
Monety inflacyjne (Cichy wyciek bogactwa)
Te tokeny ciągle drukują nową ofertę bez końca.
Każde odblokowanie prowadzi do presji sprzedaży.
Insiderzy wychodzą. Detalowcy ponoszą straty.
Projekty takie jak OMG i STRAT spadły o ponad 99%.
FIL ciągle spada po każdym dużym odblokowaniu.
Myślisz, że kupujesz spadek —
ale w rzeczywistości finansujesz wyjście kogoś innego.
Moja rada
Nie gonić tanich cen — większość z nich jest tanie z powodu konkretnego powodu.
Nie poddawać się nostalgię — martwe projekty rzadko wracają.
Unikaj monet z niekończącymi się odblokowaniami i niekontrolowaną inflacją.
Najpierw chronić kapitał.
Szanse przyjdą później.
#Crypto #CryptoEducation #Altcoins
#Tokenomics #RiskManagement #CryptoTruth #InvestorMindset #TradingLessons