Vitalik niedawno powiedział, że Ethereum musi przejść tzw. test "odchodzenia".
Czyli co to właściwie oznacza?
Na poziomie podstawowym jest to przypomnienie, czym Ethereum ma być. Warstwa bazowa powinna być w stanie funkcjonować samodzielnie. Nawet jeśli zniknęłyby wszystkie firmy, budowniczysko i wszystkie aplikacje, Ethereum nadal powinno działać.
To nie jest tylko kwestia techniczna. To sprawdzenie wartości.
Test odchodzenia zadaje proste, ale niezręczne pytanie. Jeśli zniknęłyby warstwy drugie, główne protokoły zostałyby zamknięte, a deweloperzy przestaliby utrzymywać aplikacje, czy Ethereum nadal by działało? Czy ludzie nadal mogliby wysyłać transakcje, weryfikować łańcuch, odnawiać go od zera i zaufać systemowi bez potrzeby zezwolenia?
Widzenie Vitalika jest jasne: musi to być możliwe.
Ethereum nigdy nie miało być zależne od cykli hiperboli, zespołów wspieranych przez kapitał ryzykowny czy organizacji zdecentralizowanych. Te rzeczy mogą pomóc mu rosnąć, ale nigdy nie powinny być niezbędne do jego przetrwania.
Warstwa bazowa musi zawsze pozostawać bezpieczna, odporna na ataki i przejęcie, zdecentralizowana, bez jednego punktu kontroli, i użyteczna, by rzeczywiste osoby mogły z nią bezpośrednio współpracować.
Budowniczy będą przychodzić i odchodzić. Narracje będą się zmieniać. Rynki będą się podnosić i spadać. Ale fundament Ethereum ma trwać niezależnie od tego.
To różnica między protokołem a produktem. Produkty przyciągają użytkowników. Protokoły chronią wolność.
Test odchodzenia nie jest przeciwny budowniczym. Jest na rzecz odporności. Zapewnia, że innowacje to dodatek, a nie zależność.
Podczas gdy wiele łańcuchów optymalizuje szybkość, uwagę lub krótkoterminową zyskowność, Ethereum ciągle optymalizuje długowieczność. Najmocniejsze systemy to nie te, które wymagają ciągłego opieki. To te, które nadal działają, gdy wszyscy opuszczą.
To więcej niż projektowanie blockchaina. To myślenie antyfragilne.
#Ethereum #VitalikButerin #Decentralization #BlockchainPhilosophy #CryptoResilience $ETH