Bitcoin zaliczył w weekend mocny cios. Kurs spadł poniżej 80 000 USD po raz pierwszy od wielu miesięcy, a korekta od lokalnego szczytu przekroczyła już 30%. W momencie pisania tego tekstu BTC handlowany jest w okolicach 78 700 USD, a rynek wyraźnie pokazuje, że brakuje świeżego kapitału.
Ten spadek ponownie skierował uwagę na Strategy (dawniej MicroStrategy) i ich ogromną ekspozycję na Bitcoina. Średnia cena zakupu BTC przez firmę to okolice 76 000 USD, więc technicznie rzecz biorąc pozycja jest obecnie „pod wodą”. To jednak bardziej problem psychologiczny niż realne zagrożenie.
Najważniejsze: Strategy nie grozi likwidacja. Firma posiada ponad 712 tys. BTC, które nie są zastawione jako zabezpieczenie. Nawet obligacje zamienne o wartości 8,2 mld USD nie stanowią natychmiastowego ryzyka, bo ich pierwsze terminy zapadalności przypadają dopiero na 2027 rok. To daje sporo czasu na refinansowanie lub konwersję na akcje.
Michael Saylor od dawna powtarza, że zmienność Bitcoina nie zmienia jego strategii. W jego narracji głębokie spadki to po prostu momenty dalszej akumulacji. Historia pokazuje, że Strategy przechodziła już podobne okresy, m.in. w 2022 roku, gdy kurs BTC był znacznie niżej niż dziś.
Problemem rynku nie jest jednak sama Strategy, tylko brak nowego kapitału. Według CryptoQuant zrealizowana kapitalizacja Bitcoina stoi w miejscu. To sygnał, że do ekosystemu nie napływają nowe pieniądze, a obecni inwestorzy stopniowo realizują zyski, głównie te z ETF-ów i wcześniejszych zakupów instytucjonalnych.
Prezes CryptoQuant, Ki Young Ju, jasno wskazuje: bez świeżych napływów nie ma mowy o kontynuacji hossy. Rynek może wejść w dłuższą fazę konsolidacji, a ewentualne dalsze spadki nie byłyby zaskoczeniem. Poziomy w okolicach 66 000 USD coraz częściej pojawiają się w analizach jako realny scenariusz, jeśli presja podaży się utrzyma.
Jednocześnie Ju uspokaja, że klasyczny 70-procentowy krach, znany z poprzednich cykli, nie jest dziś bazowym scenariuszem. Dopóki duzi gracze, w tym Strategy, nie zaczną masowo sprzedawać, rynek raczej będzie „trawiony” powoli, niż gwałtownie załamany.
Podsumowując: Bitcoin jest w trudnym momencie cyklu. Emocje opadły, narracja się schłodziła, a rynek testuje cierpliwość inwestorów. To nie jest jeszcze kapitulacja, ale też daleko do euforii. Najbliższe tygodnie pokażą, czy pojawi się nowy popyt, czy czeka nas dłuższa, męcząca konsolidacja.
#Bitcoin #CryptoMarket #strategy